ARTYKUŁ 8: Jak mam powiedzieć żegnaj? Francoise Hardy #37

Z artykułu poświęconego 75-letniej francuskiej wokalistce, Francoise Hardy, dowiadujemy się o sprawach bardziej z życia prywatnego artystki niż o jej globalnych dokonaniach. Pierwszym smaczkiem, dość nieoczywistym, jak na profesję Francuzki, jest jej niechęć do występów publicznych. Przyznaje, że lubi je tylko wówczas, gdy siedzi na widowni. To odróżnia ją od modelowego przykładu ikony popkultury II połowy XX wieku, do których grona ona sama, jak i jej melancholijna muzyka jest zaliczana.

Ciekawym aspektem pozostają również relacje międzyludzkie w życiu Hardy. Nie nadto opiekuńcza matka oraz ojciec-gej to dopiero początek nietypowych związków. Może to jednak zasługa jej osobistej charyzmy? Kolacje z Dalim, zaloty Boba Dylana, adoracje ze strony Harrisona i McCartney'a, a i sam Jagger przyznał kiedyś: Oto kobieta idealna. Nawet jej związki (nie tylko z mężczyznami) pozostawały freelancerskie, jak określa to autor.

Charakterystyczne jest, a przynajmniej było, podejście Hardy w kwestiach stylizacji. Przyznaje, że czuła się ambasadorką francuskiej mody. Ubrania tylko od nadsekwańskich projektantów z zastrzeżeniem image'u typowej ye-ye girl. Ciekawą jest anegdota, gdy za założenie smokingu spod nici Yves Saint Laurent została poproszona przez portiera Savoya o wrócenie do domu i założenie czegoś przyzwoitego. Odmowa wejścia do środka przez strój wielkiej gwieździe? To raczej nieczęsty przypadek.

Francoise osiągnęła nieoczekiwany sukces na skalę światową, jednak wciąż niewiele różni się od zwyczajnych obywateli. Sama mówi, że mylą jej się pociągi, rozdeptuje broszkę od byłego obcasem (co z tego, że to broszka Cartier), a mieszkanie kupuje na kredyt - właściwie trzypiętrową kamienicę w centrum Paryża, ale hej - spłacić też trzeba.

I nawet pomimo wykrytego w 2004 roku nowotworu i śpiączki na jego skutek 12 lat później (na szczęście zakończonej pomyślnie dla Hardy) wokalistka przyznaje, iż gdyby coś poszło nie tak, nie byłoby to dramatem. Prowadziła bowiem fantastyczne życie o niedoszłej bezbolesnej śmierci - nic więcej człowiek osiągnąć nie zdoła.

Artykuł pt. Jak mam powiedzieć żegnaj? Francoise Hardy ukazał się w lutowym wydaniu magazynu Vogue Polska i jest autorstwa Piotra Zachary

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cyrk #31

ARTYKUŁ 4: Dobre dzieła niezbyt dobrych ludzi #32

Słodki koniec dnia #22