ARTYKUŁ 6: Życie było dobre #35
W 3. rocznicę śmierci reżysera Andrzeja Wajdy, Gazeta Wyborcza przeprowadziła wywiad z wdową (Krystyną Zachwatowicz-Wajdą) po geniuszu polskiej kinematografii, w którym to opowiada o jej relacji ze śp. mężem oraz dobytku, który ten pozostawił po sobie na ziemi.
Rozmowa rozpoczyna się od wspominek pana Andrzeja. Pani Krystyna początkowo opowiada o Krakowie jako o mieście, gdzie woli żyć (nieanalogicznie do Warszawy), bo to tu pochowany jest jej mąż. Następnie temat przechodzi na jej młodzieńcze lata, kiedy to dopiero poznawała się z przyszłym mężem. Opowiada o studiach, wspólnych znajomych, nawet bardzo kameralnym ślubie. Wypowiada się na temat wzajemnych prac w teatrze, m.in. przy sztuce na podstawie Biesiów Dostojewskiego. Przy każdej wypowiedzi akcentuje swoją tęsknotę i miłość do Wajdy.
Kolejna część rozmowy sprowadza się do polityki oraz historii ogólnej. Pani Krystyna przywołuje postać Józefa Piłsudskiego oraz swojego dziadka, który to miał się z nim znać osobiście. Sama siebie nazywa wojującą socjalistką, bowiem to z tym właśnie nurtem się utożsamia. Padają tu ważne słowa, które uważałam za rację jeszcze przed zapoznaniem się z treścią wywiadu: PRL wypaczył znaczenie słowa "socjalizm". Jest też wskazanie na lewicowe poglądy pana Andrzeja, który to miał strasznie przeżywać wyniki wyborów z roku 2015.
Z drugiej jednak strony, pani Krystyna w trzeciej części swojej wypowiedzi sugeruje, że nie mogłaby być feministką i jest jej dobrze w roli tzw. matki-Polki, a wręcz kury domowej. Nie są to raczej słowa, które dumnie wypowiedziałaby przedstawicielka lewicy, ale czy każdy lewak jest lewakiem w 100 procentach?
Tekst wzbogacają liczne porównania przedstawionych przez panią Krystynę sytuacji do filmów Wajdy, m.in. Powidoków. Pani Krystyna wypowiada się o mężu w sposób bardzo ciepły, nie padło chyba ani jedno słowo krytyki w stosunku do reżysera. Czuć nostalgię, która ogarnia serce pani Krystyny. (Nie)zwykły wywiad, który może spuścić łzę po policzku. A oto jeden z dotkliwszych tego przykładów:
Dlaczego pani mówi, że nie dożyje?
Kotku, ja w maju przyszłego roku skończę 90 lat. Do roku 2022 jest bardzo dużo czasu. Nie chcę już.
Nie?
Od trzech lat nie chcę ani chwili. Przepraszam.
Wywiad z Krystyną Zachwatowicz-Wajdą pt. Życie było dobre ukazał się w świątecznym wydaniu Gazety Wyborczej na dni 12-13 października 2019. Rozmowę przeprowadziła Donata Subbotko.
Komentarze
Prześlij komentarz