Niepewność #25
Czy gimnazjalnej mnie przeszłoby przez myśl, że licealna ja sama z siebie będzie czytać Mickiewicza? Lecz czy w tym wypadku czytać to dobre słowo? Czy nie było to już zagłębianie się we własną duszę poprzez słowa, które ten polski romatyk po sobie pozostawił? Czy nie była to już ekstaza, wyzwolenie emocji, które narastały wewnątrz od jakiegoś czasu, a które nie mogły, nie potrafiły znaleźć zaczepienia w rzeczywistości?... Ah, cała ta niepewność - spowodowana przez Niepewność właśnie.
Tylko przyjaźń czy już miłość - pytanie, które w pewnym momencie życia zadaje sobie chyba każdy. Decyzję, jakim uczuciem darzymy drugą osobę, nie powinno podejmować się na podstawie sztywnych analiz, a wsłuchać się w swoje serce i podążać za jego glosem. Bywa, że jedna osoba rozbudza w nas tysiące uczuć, czasami bardzo skrajnych. Możemy ją kochać i nienawidzić jednocześnie. Możemy ją kochać za to, że jej nienawidzimy. Możemy jej nienawidzić za to, że ją kochamy. Jak wtedy ustalić, co do niej naprwdę czujemy?
Wiersz Niepewność Adama Mickiewicza jest rozważaniami pewnego człowieka, który gubi się we własnych uczuciach. Zagubienie i młodość (tutaj akurat przypuszczalna) często idą ze sobą w parze, dodamy do tego miłość powstaje nam mieszanka wybuchowa. Podmiot liryczny z jednej strony kocha, tęskni, pragnie widywać tą drugą osobę, przyrzeka, że oddałby za nią życie. Z drugiej strony - każdy wers zwieńczony jest pytaniem: czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?
Obserwujemy, jak zmienia się jego postawa, jak jego myśli wariują niczym muszki owocówki nad przejrzałymi bananami. Opisuje swoje, wydawałoby się, silne uczucie, trwałą adorację, która jednak okazuje się być niepewna, chwiejna, sprawiająca podmiotowi wiele utrapień.
Wiersz jest piękną i uniwersalną prawdą o miłości, szczególnie tej młodzieńczej. Nie chciałabym, by wpis ten stał się moim konfesjonałem do spraw sercowych, lecz o wiele przyjemniej, jeśli można to tak nazwać, czyta się Niepewność mogąc utożsamić się z jej treścią niż gdyby miałby to być dla nas kolejny utwór o tematyce miłosnej, która niby nas dotyczy, ale może niekoniecznie w tym momencie. Mickiewicz w, wydaje mi się, dość prostej formie ofiarował moim niestabilnym uczuciom podporę, której szukały i na której mogą się wesprzeć w każdej, dowolnej chwili - bowiem Niepewność zawisła nad moim biurkiem, na honorowej tablicy korkowej z Ikea. A tam, byle jakie rzeczy nie trafiają...
Cieszę się, że zapoznałam się z treścią Niepewności na długo przed rozpoczęciem omawiania romantyzmu w szkole. Było warto.
Komentarze
Prześlij komentarz