ARTYKUŁ 1: Tęsknota nieskończona #26

Wspominanie dobrych chwil, o których mamy pewność, że nie wrócą nie należy do najlżejszych. Jednak uciekanie od wspomnień przyniosłoby tym gorszy rezultat. Bo gdyby Magdalena Środa i Janusz Noniewicz odwracalai się od pewnych momentów swojego życia to z kim dziś, 25 lat po premierze płyty Róża, wspominalibyśmy niebanalną osobowość Olgi Jackowskiej?

Pani Magdalena znała Korę osobiście, była jej przyjaciółką. Pan Janusz to za to wierny fan Maanamu. Łączy ich miłość do tej ekscentrycznej postaci, którą wspólnie wspominają dla Vogue Polska.

Prowadzona w formie dialogu rozmowa jest przywołaniem niematerialnych osiągnięć Kory jako awangardowej artystki w komunistycznej Polsce. Rozmówcy wspominają oryginalność Jackowskiej - jej krótkie włosy, nonszalanckie ruchy sceniczne, szalony styl, zwariowane pomysły dotyczące wizerunku.

Ważnym elementem tematu rozmowy wydają się być teksty piosenek Kory i Maanamu. Nie tyle muzyka, melodia, co słowa poruszały podczas słuchania utworów artystki. Noniewicz wraca myślami do Białegostoku lat 80., kiedy to pochłonęła go twórczość wyżej wymienionych za sprawą takich piosenek jak np. Hamlet.

Kora zostaje czytelnikowi ukazana również z tej prywatnej strony, w opisie Środy. Przyjaciółka piosenkarki tęskni za jej oryginalnością, intelektem i nonkonformizmem. Podkreśla, że Kora nie tylko na scenie, lecz także poza nią, była uosobieniem barwnego ptaka.

Tekst wzbogacony jest wtrąceniami męża Olgi Jackowskiej, który opisuje pamiątki pozostawione przez artystkę. W jego słowach, choć dla czytelnika zaledwie nadrukowanych na papierze, czuć żal po stracie, którą do dziś przeżywa cała Polska.

Artykuł pojawił się w październikowym wydaniu Vogue Polska 2019 i był częścią sekcji Kora - tęsknota nieskończona. Rozmawiali: Magdalena Środa, Janusz Noniewicz. Wysłuchał: Adam Suprynowicz. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cyrk #31

ARTYKUŁ 4: Dobre dzieła niezbyt dobrych ludzi #32

Słodki koniec dnia #22