Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2019

ARTYKUŁ 6: Życie było dobre #35

W 3. rocznicę śmierci  reżysera Andrzeja Wajdy, Gazeta Wyborcza przeprowadziła wywiad z wdową (Krystyną Zachwatowicz-Wajdą) po geniuszu polskiej kinematografii, w którym to opowiada o jej relacji ze śp. mężem oraz dobytku, który ten pozostawił po sobie na ziemi.   Rozmowa rozpoczyna się od wspominek pana Andrzeja. Pani Krystyna początkowo opowiada o Krakowie jako o mieście, gdzie woli żyć (nieanalogicznie do Warszawy), bo to tu pochowany jest jej mąż. Następnie temat przechodzi na jej młodzieńcze lata, kiedy to dopiero poznawała się z przyszłym mężem. Opowiada o studiach, wspólnych znajomych, nawet bardzo kameralnym ślubie. Wypowiada się na temat wzajemnych prac w teatrze, m.in. przy sztuce na podstawie Biesiów Dostojewskiego. Przy każdej wypowiedzi akcentuje swoją tęsknotę i miłość do Wajdy. Kolejna część rozmowy sprowadza się do polityki oraz historii ogólnej. Pani Krystyna przywołuje postać Józefa Piłsudskiego oraz swojego dziadka, który to miał się z nim znać o...

ARTYKUŁ 5: Kolaborowali wszyscy, tylko nie romantyczni Polacy #34

Tekst publicystyczny profesora Marcina Króla pt. Kolaborowali wszyscy, tylko nie romantyczni Polacy podejmuje tematykę różnych definicji pojęć naród , państwo oraz ojczyzna . Autor początkowo wskazuje na ważną rolę, jaką romantyzm (czyli odwoływanie się do swoich uczuć czy duchowości) odegrał w polskiej historii. Opisując jego wpływ nawet na politykę Józefa Piłsudskiego jednocześnie odkrywa przed czytelnikiem, jak nurt ten bywa zapomniany czy wręcz przydeptywany przez część społeczeństwa, co miejsca mieć nie powinno. Profesor bowiem uznaje romantyzm za podstawę prawidłowego funkcjonowania narodu wyróżniając ten rodzaj owej grupy nadając jej określenie naród romantyczny , właśnie od zupełnie innego jej narodu nacjonalistycznego , który w odróżnieniu jest siedliskiem ksenofobii, nienawiści, izolacji na siłę oraz wewnętrznym zniewoleniem jego członków. Naród romantyczny jest znowu otwarty, przystępny, nie krępuje tych, którzy do niego należą. Naród powinien być rozumiany bowiem ...

Boże Ciało #33

Obraz
Kinematografia powinna być wzbogacona o dodatkowy gatunek: realizm polski. Bo są na nadwiślańskiej arenie filmy, które aż kują w oczy swoją prawdziwością, rzeczywistym odzwierciedleniem świata, który nas otacza, który jest nam najbliższy. Do takich właśnie filmów należy chociażby Boże ciało , najnowsze dzieło młodego, choć ambitnego reżysera, Jana Komasy. Historia młodego mężczyzny z poprawczaka, dość religijnego, który w życiu z górki nie ma. Czasami mu się udaje, głównie za sprawą dobrych relacji z pewnym księdzem. To właśnie on był dla niego wzorem, gdy przyszło udawać mu kleryka w pewnej wsi. Niby przez własną głupotę, lecz gdyby nie to, nie zostałaby zobrazowana prawda o polskim, choć pewnie nie tylko, społeczeństwie.  Pojawia się szereg pytań. Czy księża muszą być odcięci od sposobu funkcjonowania normalnych ludzi? Czy nie mogą zacząć zakładać rodzin? Czy muszą zawsze być poprawni we wszystkim co robią? Czy ich życie musi być wiecznie podporządkowane pewnym określonym...