Słodki koniec dnia #22
Jak długo jeszcze trzeba będzie udowadniać podatność ludzi na wpływy? Te niemyślące samodzielnie istoty zamknięte w klatce przez wyższych sobie, by (podobno) chronić ich przed złem świata. Z klatki łatwo wyjść, drzwi cały czas otwarte, a przy nich żadnego strażnika. Tylko, że oni lubią tam siedzieć. W tę zamkniętą przestrzeń wpędza ich strach i obawa przed nowym, przed zmianą. Ludzie zrobią wszystko, by mieć stabilny grunt pod nogami. Również i poddadzą się wpływom. Zamkną się w klatce. Utracą swoją wolność. Dobrowolnie. A przecież świat z dala bez ograniczonej przestrzeni jest piękniejszy, a ryzyko dodatkowo przysparza mu uroku. Tylko, kiedy chcesz to tym w środku wytłumaczyć, wszystko obraca się przeciwko tobie... Słodki koniec dnia to film, który mimo nieskomplikowanego scenariusza porusza istotny temat. Poetka Maria Linde (Krystyna Janda), Polka mieszkająca w Toskanii, prowadzi spokojne, choć bujne życie. Kiedy miasto, w którym zamieszkuje, postanawia wyróżnić ją tytułem honoro...